Friday, 13 January 2023

Okruchy Przeszłości: Wystawa „Guilty Treasures” w Marseille





W Muzeum Historii Marsylii wystawa potępia spustoszenia dokonane przez rabusiów archeologicznych we Francji (Guylaine Idoux, ' A Marseille, l'exposition « Trésors coupables » propose de partir à la poursuite des voleurs du passé' [wystawa „Guilty Treasures” proponuje wyruszyć w pogoń za złodziejami przeszłości] Le Journal du Dimanche 12/01/2023).  
Daleko od muzeów i miejsc męczeństwa w Libii, Syrii czy Afganistanie (o których szybko wspomniano), zjawisko to przybrało we Francji w ostatnich latach „niemal przemysłowy wymiar”, ostrzega kurator Xavier Delestre, regionalny kustosz archeologii w Regionalnej Dyrekcji ds. spraw Prowansji-Alp-Lazurowego Wybrzeża (Drac Paca), do którego dołączył w środę telefonicznie, kiedy właśnie przebywa na miejscu, przeprowadzając „operację z żandarmami”. Narastająca konfrontacja z tą plagą („około tysiąca rabusiów na Południu”) zainspirowała go do stworzenia tej wystawy zatytułowanej „Skarby winnych”. 

ggg

Monday, 19 December 2022

Okruchy Przeszłości: Edynburg – wszczęto dochodzenie w sprawie podejrzenia nielegalnego poszukiwania metali

Trwa dochodzenie w sprawie szeregu niedawnych przypadków zniszczeń i podejrzeń nielegalnego wykrywania metali w parku Holyrood w Edynburgu (Gary Flockhart, 'Edinburgh crime: Investigation launched into suspected illegal metal detecting at Edinburgh’s Holyrood Park' Edinburgh Evening News 15th Dec 2022),
W ciągu ostatnich kilku miesięcy nastąpił gwałtowny wzrost liczby podejrzanych incydentów [...] wykrywanie metali i usuwanie przedmiotów z miejsca zdarzenia jest nielegalne bez uprzedniej zgody i podlega ściganiu. Wykrywanie metali jest dozwolone w obiektach HES wyłącznie w ramach autoryzowanego projektu badań archeologicznych pod nadzorem wewnętrznych archeologów organizacji. W całym parku ustawiono oznakowanie, które ma podnieść świadomość na temat statusu obiektu chronionego i zapobiec wykrywaniu metali. Stefan Sagrott, starszy doradca ds. zasobów kulturowych w HES, powiedział: „Nielegalne wykrywanie metali w naszym historycznym środowisku może spowodować nieodwracalne szkody na stanowiskach archeologicznych i utrudniać ich badania, potencjalnie pozbawiając nas naszej historii. „Te incydenty powodują również przekierowanie zasobów z kluczowych prac konserwatorskich na rzecz naszych obiektów i pomników. […] „Apelujemy do wszystkich obywateli posiadających jakiekolwiek informacje dotyczące tych incydentów, aby skontaktowali się z nami pod adresem hmenquiries@hes.scot; skontaktuj się z policją w Szkocji pod numerem 101; lub Crimestoppers anonimowo pod numerem 0800 555 111 lub online na stronie Crimestoppers-uk.org.” 

Monday, 12 December 2022

Okruchy Przeszłości: Pilleurs de Archeologie en France

   Pilleurs de Archeologie en France 


We Francji, według wielu archeologów, detektoryści-amatorzy niszczą stanowiska archeologiczne [Pierre Barthélémy, 'In France, amateur detectorists are damaging archeological sites', Le Monde 10.12.2022 ]

We Francji panuje napięcie między detektywami a archeologami. Po ponownym wzroście popularności wykrywaczy metali, poszukiwacze-amatorzy znajdują monety i inne przedmioty o znaczeniu historycznym. Jednak nielegalny handel niszczy i zuboża stanowiska archeologiczne.

Dominique Garcia, prezes l'Institut National de Recherches Achéologiques Préventives (Narodowy Instytut Zapobiegawczych Badań Archeologicznych, INRAP), sugeruje przetestowanie następującej rzeczy: „Wejdź na eBay i wpisz „moneta galijska”, a zobaczysz". W dniu napisania tego artykułu wyszukiwanie tego terminu na rynku cyfrowym przyniosło około trzech tysięcy dwustu wyników, w tym monetę Carnutes; drachma Bituriges; denar Aedui i stater elektrum Baiocasses. Większość z tych monet kosztuje kilkaset euro, ale rekord należy do złotego statera paryskiego, pochodzącego z I wieku p.n.e. i wystawionego na sprzedaż za 27 500 euro. Jej sprzedawcą jest profesjonalista, który gwarantuje jej pochodzenie w ramach „walki z handlem dobrami kultury”, ale to wyjątek: większość monet galijskich, a także rzymskie fibule – metalowe broszki lub zapięcia – które na tej stronie zmieniają właściciela zostały zrabowane z nielegalnie prowadzonych wykopalisk na narodowych stanowiskach dziedzictwa archeologicznego.
Ale problem polega nie tylko na tym, że artefakty te nie wpadły we właściwe ręce. Najbardzie istotny problem jest, że wydobyciu ich z kontekstów archeologicznych i miejsc, w których były zachowane przez dwa tysiąclecia, zniszczy tych miejsc oraz uczyni pozostałego (teraz zubożone i poćwiartowane) zbioru dowodów archeologicznych niemożliwe do zrozumienia przeszłości nie tylko tego miejsca, ale ogólnie. Detektoryści-amatorzy poprzez swoje egocentryczne działania (i odmowę przestrzegania standardów metodologicznych, które zmniejszałyby szkodliwe skutki tego, co robią) po prostu niszczą i kradną wiedzę, która nie należy tylko do nich.
Xavier Delestre jest regionalnym kuratorem archeologii w Prowansji-Alpach-Lazurowym Wybrzeżu w południowo-wschodniej Francji. Właśnie opublikował niewielką książeczkę zatytułowaną Pilleurs d'Archéologie en France („Archaeolodzy grabieżcy we Francji”, 21 euro) i przygotowuje wystawę na ten sam temat zatytułowaną „Trésors coupables” („Guilty Treasures”), która zostanie otwarta w grudniu 16 w Musée d'histoire de Marseille (Muzeum Historii Marsylii). "To nie jest fantazyjne pojęcie garstki archeologów" - powiedział. „Wszystkie służby państwowe, w tym policja, żandarmeria, służby celne i sądy, współpracują ze sobą w walce z tymi przestępstwami, bo trzeba to nazwać po imieniu. Grabież kończy się w sądzie”. Jak badacze definiują tę czynność? „Grabieżca to ktoś, kto celowo udaje się do miejsca, w którym prawdopodobnie znajdują się obiekty historyczne związane z tym miejscem i jego mieszkańcami, i wykopuje je bez pozwolenia”. I oczywiście bez użycia jakiejkolwiek naukowej metodologii lub odpowiednich metod dokumentacji.



Sunday, 23 October 2022

Okruchy Przeszłości: PZE Ponownie Naciska na Służby Konserwatorskie, Próbując Uczyć Innych, Jak Wykonywać Swoją Pracę


PZE naciska służby konserwatorskie na funkcjonowanie w przeciążonym i poważnie niedofinansowanym systemie Polski Związek Eksploratorów 21.10.2022
Minister i Wojewódzcy Konserwatorzy Zabytków ponoszą koszty swojej bezczynności!
Od stycznia tego roku przygotowaliśmy dla was 16 skarg na bezczynność konserwatorów zabytków w zakresie wydania decyzji na poszukiwania lub na bezczynność Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w zakresie postępowania odwoławczego. Wszystkie z rozpatrzonych dotąd skarg (9) zostały uznane przez Wojewódzkie Sądy Administracyjne za uzasadnione.
Przygotowaliśmy skargi na bezczynność:
1. WKZ w Krakowie- 7, z czego 3 zostały już rozpatrzone, 1 skargę wycofał skarżący.
2. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego- 6, 4 rozpatrzone
3. WKZ we Wrocławiu- 1, 1 rozpatrzona
4. WKZ Białystok- 1, 1 rozpatrzona
5. WKZ Poznań- 1
Wkrótce kolejne orzeczenia sądów, nie mamy wątpliwości, że ich wyniki będą jednoznacznie wskazywać na nieuzasadnione przekraczanie terminów rozpatrywania wniosków na poszukiwania. Niestety wkrótce też wyjdą kolejne skargi.

Przykre jest to, że najczęściej nie działają ponaglenia i dopiero złożenie skargi przyspiesza wydanie decyzji. Najgorsze jest jednak to, że Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie wypełnia wystarczającego nadzoru nad podległymi urzędami wojewódzkimi. Na wynik postępowania odwoławczego czeka się miesiącami, gdy w tym czasie urząd cały czas wydaje takie same, uchybiające przepisom decyzje.

Pamiętajcie, że jeżeli wasza sprawa nie została załatwiona w ustawowym terminie do 60 dni, (w postępowaniu odwoławczym 30),urząd nie uzasadnił zwłoki i nie wyznaczył terminu, składajcie ponaglenie a potem skargę do WSA.

Kolegom, którzy wygrali te sprawy, przypominam, że 30 dni po uprawomocnieniu wyroku, możecie się domagać od skarżonych organów, zgodnie z orzeczeniem, zwrotu kosztów postępowania sądowego.

Joanna Kaferska-Kowalczyk
Biuro PZE
Joanna Kaferska-Kowalczyk Od czasu tej publikacji, "wygraliśmy" kolejne dwie sprawy, jedną w Warszawie, drugą w Krakowie. Odpowiedz34 tyg.
Jan Marten
Trzeba sobie odpowiedzieć kto zajmuje tam te stanowisko urzędnika. Bo to zwykle ciepła posadka z dobra pensja za bycie urzędnikiem bez żadnej służbowej odpowiedzialności. Mają te wszystkie prośby o zezwolenia gdzieś. Czyli zawracanie im głowy w zaciszu gabinetów. To jest kasta wzajemnie się popierającą w byciu urzędnikom czyli nikim.
Spójrzmy tylko na to z perspektywy, są to hobbyści, którzy wychodzą na pola i lasy, ciesząc się słońcem i świeżym powietrzem, delikatną bryzą i śpiewem ptaków, a czasem znajdując ciekawe rzeczy z przeszłości, które mogą następnie prowadzić do cichej filozoficznej refleksji nad przemijaniem i stanem człowieka. .. a zamiast tego zachowują się w ten sposób. Za kogo się uważają i co „uprawnia” ich do takiego zachowania?

Vignette: The male version of a Karen

Saturday, 22 October 2022

Okruchy Przeszłości: „Czarni” archeolodzy niszczą litewskie dziedzictwo

Brygita Łapszewicz, '„Czarni” archeolodzy niszczą litewskie dziedzictwo' Kurier Wileński 19 października 2011]
Specjaliści ds. ochrony dziedzictwa kultury razem z posłem Naglisem Puteikisem nawoływali do walki z tzw. czarną archeologią, organizując w Sejmie konferencję prasową, której celem było zapoznanie społeczności z problemem rabowania stanowisk archeologicznych. Zbulwersowały ich zaproponowane przez Ministerstwo Kultury poprawki w Ustawie o Ochronie Ruchomych Wartości Kultury, które zezwoliłyby na handel znaleziskami archeologicznymi, co obecnie jest zabronione.[...]  Wcześniej nikt nie mógł legalnie nabyć znalezisk archeologicznych. [...] Wiele uwagi zwrócono również procesowi sądowemu, który w ubiegłym tygodniu rozpoczął się przeciwko dwóch „czarnych” archeologów. Przed kilku laty mężczyźni zostali złapani podczas nielegalnego rozkopywania starych mogił. Podobno oskarżeni zajmowali się sprzedażą starożytnych mieczów Kurów i innych znalezisk historycznych dla kolekcjonerów z zagranicy. — Oburza mnie jednak ten fakt, że zamiast organizatorów rabunków na ławę oskarżonych posadzono jedynie najętych robotników. Organy ścigania wyraźnie nie wkładają zbyt wiele starań w wykrywaniu przestępstw. Prawdopodobnie w ten sposób po prostu są przykrywane wpływowe osoby — rozważał Puteikis. [...]  Świadomy człowiek, gdy znajdzie jakiś historyczny przedmiot, odda go do muzeum. Świadomy człowiek będzie rozumiał, że chociaż dzisiaj chodzi po ziemi i jest jej właścicielem, kiedyś umrze i zostanie jej częścią. Znaleziska archeologiczne są bogactwem państwowym i należy dostojnie je chronić. Do nas osobiście nic nie należy, szczególnie to, co kilka stuleci zostawił po sobie ten, którego już nie ma…


Thursday, 13 October 2022

Okruchy Przeszłości: Wpinka NSDAP naszym archeologicznym dziedzictwem...?


Polski Związek Eksploratorów 13 pazdziernika 2022
Wpinka NSDAP naszym archeologicznym dziedzictwem...
Dlaczego zdecydowano się umieścić ten wpis? Ano dlatego, że jak najbardziej on tu pasuje, wszak traktuje o uznaniu przedmiotu zabytkiem archeologicznym przez konserwatora zabytków. Na wstępnie jednak ,w ramach reminiscencji dla tych, którzy zdążyli zapomnieć podstaw prawnych dziedziny archeologii, warto by przypomnieć kilka definicji.
zabytek - nieruchomość lub rzecz ruchomą, ich części lub zespoły, będące dziełem człowieka lub związane z jego działalnością i stanowiące świadectwo minionej epoki bądź zdarzenia, których zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną lub naukową.
zabytek archeologiczny - zabytek nieruchomy, będący powierzchniową, podziemną lub podwodną pozostałością egzystencji i działalności człowieka, złożoną z nawarstwień kulturowych i znajdujących się w nich wytworów bądź ich śladów albo zabytek ruchomy, będący tym wytworem.
przedmiot dziedzictwa archeologicznego – wszelkie pozostałości, obiekty i jakiekolwiek inne ślady ludzkości minionych epok dla których wykopaliska i odkrycia są podstawowym źródłem informacji.
Mając te definicje odnieśmy je do pewnej decyzji administracyjnej Podkarpackiego WKZ. Otóż za zabytek archeologiczny (zastosowanie art. 6 ust. 3 i art. 35 ust. 3 Ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami) uznana została pamiątkowa wpinka NSDAP ze zjazdu w Krakowie w Generalnej Guberni w roku 1942.

Prześledźmy zatem jak przymioty doczesne tego przedmiotu mają się do definicji legalnych:
- Przedmiot pochodzi z obecnej, współczesnej epoki historycznej, a więc nie spełnia ani warunku definicji zabytku, ani przedmiotu dziedzictwa archeologicznego.
- Nie wywiedziono interesu społecznego dla zachowania tego przedmiotu. Definicyjne wartości pozostają jedynie statystyczne.
- Przedmiot nie pochodzi z warstwy kulturowej, nie stanowi elementu zespołu, nie jest częścią nieruchomego zabytku archeologicznego.
- Informację o wydarzeniach, które przypomina ów przedmiot uzyskamy w każdej szanującej się bibliotece akademickiej, a nawet poprzez wyszukiwarkę w Internecie. Sam przedmiot nie niesie tej informacji.

Nasuwa się tu jedna konkluzja, a właściwie pytanie: kiedy skończy się ten chocholi taniec, a archeologia zacznie się zajmować tym do czego została powołana i za obywatele jej płacą w formie odprowadzanych podatków? Naturalnie rzecz nie tyczy się całego środowiska i wieszanie psów na całym środowisku byłoby niesprawiedliwe. Jednakże to na środowisku ciąży obywatelskie oczekiwanie samooczyszczenia. Nie można w nieskończoność napędzać koniunktury wymysłami takimi jak archeologia współczesności, wysypisk śmieci, kosmosu, myśli i innych tego typu pseudonaukowych dziedzin. Poniżej można sobie obejrzeć ku przestrodze skan owej decyzji i zdjęcie rzeczonej wpinki pochodzące z sieci. W niniejszym artykule nie poruszono konotacji przedmiotu z jednym z najbardziej obrzydliwych kart historii. W tym kontekście zdumiewająca jest decyzja o państwowej ochronie przedmiotu, który z przyczyn oczywistych stanowi nasze antydziedzictwo.
Zespół PZE


 

„Ciekawe” jest to, że anonimowy autor tego tekstu nie ma pojęcia, że polska archeologia nie jest finansowana z jego podatków, i najwyraźniej ma bardzo małą wiedzę o tym, czym jest archeologia… a jednak w komentarzach pod PZE nadal określa, co archeologia „powinna” robić i „pamiętać o swoim miejscu”. Żałosne.

Sunday, 10 July 2022

Ochruchy Przeszłości: Spoglądając przez ramię poszukiwaczy, fora internetowe



Działania i postawy polskich detektorystów można śledzić rejestrując się jako uczestnik w dedykowanych im grupach w mediach społecznościowych. Ten post ma na celu jedynie zasygnalizowanie problemu i potencjału, nie jest próbą wyczerpującego omówienia tematu.

Generalnie fora są bardziej przydatne jako źródło informacji „netnograficznych” niż np. Facebook czy Twitter. Materiał ma tendencję do organizowania się w sekcje, aw ramach tych ostatnich jako wątki kolejnych wpisów. „Wątki” na Facebooku i Twitterze szybko stają się bardziej zawiłe, gdy więcej osób przyłącza się i przekazuje swoje opinie.

Dwa główne fora to:

ODKRYWCA   forum działające przy czasopiśmie (ponad 58 000 członków, zob. Makowska i in. 2016, 174), które powstało we wrześniu 2002 r. i ma ponad 1,9 mln postów. Jest to trudne do wyszukania i podzielone na kilka sekcji, ale 90 000 postów dotyczy recenzji sprzętu do wykrywania metali, a 893 000 dotyczy popisywania się lub proszenia o pomoc w identyfikacji zebranych przedmiotów (o dziwo, tylko 33 000 z nich to monety). W żadnym wypadku nie wszystkie z tych obiektów należą do typu przedmiotów wydobytych przez wykrywacze metali, większość stanowią elementy umundurowania XX wieku i różnego rodzaju sprzętu wojskowego. Próbka wątków wykazała, że nieco ponad 25% dotyczyło obiektów tego rodzaju, które prawdopodobnie były wykopanymi znaleziskami. W sekcji monet był większy odsetek, ale większość polskich monet, które prawdopodobnie zostały wykopane, pochodziła z okresu po 1500 roku. Wydaje się, że użytkownicy forum używają go do identyfikacji monet wszystkich typów, w tym kupionych na rynku.

POSZUKIWANIE SKARBÓW, Drugie forum, forum „poszukiwanie skarbów”, powstało w styczniu 2002 roku i liczy 26 721 członków. Strona główna forum informuje, że w nim:
kilkaset osób odwiedza i pisze codziennie, kilkuletnia baza wiedzy, szereg artykułów, ciekawe i budzące emocje galerie oraz ładunek wiedzy z pokrewnych dziedzin. Ta strona i forum mają pomóc Ci rozwijać Twoje pasje, odpowiedzieć na Twoje pytania, aw końcu pomóc Ci przeżyć prawdziwą przygodę. To miejsce nie tylko dla poszukiwaczy [odkrywców], ale także pasjonatów historii, kolekcjonerów militariów i monet, historyków, otwartych archeologów, miłośników własnego regionu i wszystkich tych, którzy chętnie rozmawiają i słuchają o skarbach z przeszłości.
Co ciekawe, oba omawiane fora przedstawiają się jako miejsca, w których kolekcjonerzy nie tylko mogą dowiedzieć się o posiadanych artefaktach, ale także są promowane jako miejsca dzielenia się i rozpowszechniania zdobytej wiedzy. Forum „Poszukiwania Skarbów” zawiera około 651 000 wpisów ułożonych w sekcje. Spośród nich aż 456 000 dotyczy przedmiotów kolekcjonerskich (tu monety stanowią 166 000 słupków), choć ponownie dominuje militaria XX wieku. Podczas gdy niewielka część materiałów zawartych w tych różnych sekcjach wygląda lub jest uważana za wykopaną, na tym forum od lipca 2012 istnieje osobny dział „prosto z pola”, który zawiera głównie materiały odzyskane przez wykrywanie metali. 

Warto przejrzeć zawartość tego działu, aby sprawdzić, jak często polscy poszukiwacze zabytków z wykrywaczami metali mogą przeszukiwać stanowiska archeologiczne (Nota bene, przynajmniej jak często przyznają się do tego na forum internetowym). Obecnie zawiera 3163 wątków zawierających 51132 postów. Ponownie większość tego materiału to współczesne miltaria i inne niedawne obiekty. Ze względu na chaotyczną organizację materiału w ramach działów, trudno jest za pomocą forumowej wyszukiwarki określić dokładny skład pozostałych. Istnieje jednak ponad 177 przedmiotów z epoki brązu i ponad 73 z epoki żelaza, a także około 345 strzałek, które wraz z omawianymi znaleziskami 279 monet rzymskich sugerują dość intensywne wykrywanie metali w miejscach z okresu rzymskiego. Określenie „średniowieczny” ma 1115 trafień, głównie monet (w samym dziale monet liczba omawianych znalezisk wzrasta jednak po 1500 r.).

Forum „Poszukiwania Skarbów” daje być może pełniejszy obraz charakteru tej działalności niż ten prezentowany przez „Odkywca”. Wydaje się, że tutaj około 2000 postów odnoszących się do znalezisk z miejsc sprzed 1500 r.n.e. kontrastuje z 456 000 postami dotyczącymi artefaktów z dużo późniejszej daty (stosunek 1:26). Konsekwencje tego nie są do końca jasne, ale jednym ze sposobów ich interpretacji jest to, że liczby sugerują, że większość poszukiwaczy artefaktów w Polsce nie bierze na cel stanowisk archeologicznych sprzed XIX wieku jako źródła przedmiotów kolekcjonerskich. Stosunkowo duża liczba znalezisk monet i strzałek z okresu rzymskiego sugeruje jednak, że są jednak tacy, którzy tak robią. 

Możemy to porównać z informację o materiałów z kolekcji artefaktów przejętych podczas nalotów policyjnych, często i entuzjastycznie pokazywane na zdjęciach towarzyszących artykułom o kolejnym sukcesie polskiej policji. Tam widać, że większość kolekcji zawierają głównie militaria i inne przedmioty codziennego użytku z XIX i XX wieku. MoZna odnieść wrazenie, że wielu poszukiwacze artefaktów, którzy mają w ich kolekcji kilka przednowoczesnych antyków (na przykład strzałki i monety z okresu rzymskiego), zlokalizowało je przypadkowo, szukając późniejszych materiałów .